Neon zszedł na moich oczach - Chcę wyciągnąć lekcje

Wszystko o chorobach ryb i roślin

Neon zszedł na moich oczach - Chcę wyciągnąć lekcje

autor: Qbi-Wan » 21 lis 2020, 17:30

Witajcie. Historia moich akwariów jest bardzo burzliwa, problemy zaczęły się kiedy dwa z nich glonojadów zaczęły się mnożyć na potęgę. Zanim się obejrzałem miałem trzy mioty w akwarium. Chciałem tego uniknąć, ale w związku z powyższym na gwałt postawiłem drugi zbiornik. Losy zbrojników opisałem w innym temacie chyba z rok temu, dziś wszystkie które przetrwały mój przymusowy kurs przedszkolanki mają się dobrze.
1. Akwarium 55l 24°C Versamax fzn1
2. Akwarium 23l 24°C pat mini + happet u-jet

Do tego 2. akwarium trafiła zarówno samica zbrojnika jak i neonki (zachowywały się bardzo niespokojnie przez tą szarańczę), około 7 sztuk.
Miałem termometry cyfrowe i grzałki z termostatem (grzałki ogólnie precyzyjne, ale oznaczenia były zawyżone, musiałem się ich trochę nauczyć). Long story short - termometr w mniejszym akwarium zaczął zaniżać temperaturę, a ja ślepo mu wierząc podkręcałem grzałkę. Kiedy się za pomocą tradycyjnego termo dowiedziałem że podkręciłem go do 30°C i naprawiłem błąd został mi ostatni neon. Był dosyć spory, dorodny, mocno wybarwiony i żarłoczny. Sytuacja trwała przez kilka miesięcy. W tym czasie zacząłem walczyć z glonami-włosami - nie było ich strasznie dużo ale drażniło mnie ich skubanie pincetą - za pomocą obniżania pH i ograniczania naświetlania (wcześniej świeciło się blisko 13h na dobę, teraz tylko 8).

Jakiś miesiąc temu neon zrobił się mniej głodny, pomyślałem że jest najedzony, bo wciąż wyglądał bardzo dobrze.

Zaglądam często (Versamax ma dużo biologicznego wkładu (+ zeolit) więc mały prefiltr na jego wlocie płuczę co 2/3 dni)

Teraz miałem przez trzy dni masakrę w pracy więc nie zaglądałem do ryb nie licząc karmienia rano przed pracą, przed włączeniem się lampki.
Dzisiaj usiadłem wreszcie na porządną kontrolę - neon miał na brzuchu dwie czerwone pręgi, jakby pęknięcia, w poprzek ciała; łapała wodę, ignorowała nadal pokarm; możliwe też że lekki wytrzeszcz dostała. Zmartwiło mnie to bardzo. W panice pomyślałem że przeniosę ją do tego większego zbiornika, na ten moment lepiej w nim szło kontrolowanie pH:
1. Duże 7,5
2. Małe 8 lub więcej
Zrobiłem małą aklimatyzację i wpuściłem ją. Zachowywały się dziwnie: łapała "dziko", w stylu kirysków BĄBLE powietrza z powierzchni, po chwili zaczęła się przechylać w stronę ogona, zaczęła mieć problem z przepływaniem przez rośliny. Zajrzałem do internetu w tel szukając wyjaśnienia. Gdy po 10 minutach podniosłem wzrok znad telefonu leżała na kamieniu, jeszcze trzymając pion. Nie reagowała na zbliżającą się pensetę, zazwyczaj uciekając przed nią na drugą stronę zbiornika. Z rezygnacją i oczekiwaniem cudu przełożyłem ja z powrotem do mniejszego zbiornika. Tam w ciągu 10 minut przeszła do dryfowania że słabym prądem, wreszcie przechyliła się na bok, parę razy jeszcze wystrzeliła jak rakieta. Koniec.
W ciągu 30 minut przeszła że stanu niepokojącego w agonalny i ostateczny.

Wiem że moje ostanie działania można nazwać CO NAJMNIEJ CHAOTYCZNYMI. Jednak wciąż jestem zaskoczony tempem tych wydarzeń.

Co myślicie było powodem zejścia (nie licząc pochopnych decyzji)? Czy możliwe że nie przenosząc go zwiększyłbym jego szanse? Jeżeli tak, co było powodem TAK GWAŁTOWNEGO pogorszenia?

Wysłane z mojego MAR-LX1A przy użyciu Tapatalka
  • 0

Awatar użytkownika
Czasami zagląda
 
Posty: 41
Rejestracja: 24 lut 2019, 16:40
Lokalizacja: Żalowo koło Cocidotego Zdrój
Reputacja: 6
GG: 0

Re: Neon zszedł na moich oczach - Chcę wyciągnąć lekcje

autor: thaz » 21 lis 2020, 17:53

Wniosek na szybko jeden - neonowi dolegało już coś w mniejszym akwarium
a nagła zmiana warunków wodnych przyspieszyła proces.

Może trzeba było zostawić w starym baniaku, to byłaby mniejsza szansa
na przeniesienie jakiejś (może) choroby na drugi baniak?
  • 0

Obrazek
Awatar użytkownika
Prezes
 
Posty: 5156
Rejestracja: 27 wrz 2013, 09:13
Lokalizacja: Sobolewo/Białystok
Reputacja: 675
GG: 4361230

Re: Neon zszedł na moich oczach - Chcę wyciągnąć lekcje

autor: Leszek.G » 22 lis 2020, 09:18

Zbrojnik w 23L... Stadko neonów.... Tylko pogratulować wyobraźni... Pseudo akwarystyka kwitnie chyba lepiej niż 20 lat temu..
Neon był sam. W dodatku mogła to być samica jak wnioskuję z opisu. Stara i po przejściach. Natura zrobiła swoje. Nie ma co się doszukiwać drugiego dna. Kilkukrotne łapanie i przenoszenie też nie pomogło.
  • 1

Awatar użytkownika
Często zagląda
 
Posty: 145
Rejestracja: 04 sie 2018, 08:03
Lokalizacja: Bielsk Podlaski
Reputacja: 56
GG: 0

Re: Neon zszedł na moich oczach - Chcę wyciągnąć lekcje

autor: Alexmario1208 » 22 lis 2020, 23:02

Witam. Ja myślę, że przekładając neona do drugiego baniaka zrobiłeś blad. Takimi czynnościami naraziles rybkę na dodatkowy stres, co spowodowało szok organizmu przez nagła zmianę parametrów wody. A jeśli rybka była chora to naraziles inne ryby na choroby w drugim baniaku. Na przyszłość nie reaguj chaotycznie z takimi przemianami do innego baniaka, usiądź i przypatruj się jak rybka się zachowuje, zapytaj na forum, wyślij filmik to zawsze ci ktoś pomoże podjąć odpowiednią decyzje. Mówię to z własnego doświadczenia.
Pozdro
  • 0

Nowy na forum
 
Posty: 6
Rejestracja: 22 lis 2020, 00:58
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1
GG: 0


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
cron
Reputation System ©'